Cieszę się,że zostało to miejsce bo dalej będzie moją małą motywacją o powrót do formy.
Ta ciąża jest zupełnie inna (jak na razie - odpukać proszę) jak pierwsza.
Przede wszystkim przechodzę ją od 17 tygodni bez komplikacji. Czasami zastanawiam się kiedy w końcu poczuje jakieś kopniaki i czy aby na pewno wsystko jest ok.
Moje podejście do żywienia bardzo mocno się zmieniło. Mimo,że w pierwszej ciąży przytyłam jakieś 13 kg z czego do 20 tyg praktycznie nie tyłam, to miałam problem z powrotem do formy. Ciało było wielkie,mało jędrne, jednym słowem rozlazłe.
Aktualnie jestem jakieś...3 kg do przodu a przede mną jeszcze z 23 tygodnie.
Świadomości żywieniowej przez ostatnie lata trochę nabrałam i chcę to utrzymać w tej ciąży.
Jak zatem to wygląda u mnie?
1. JEM REGULARNIE - Tak. To bardzo ważne. Czy jesteś w ciąży czy nie. Oczywiście w I trymestrze róźnie to bywało, przeważnie mój dzień zaczynał się od sucharów i wody. Okropne mdłości trzymały do około 10 tygodnia. Śniadanie mimo wszystko było podstawą po zjedzeniu sucharów ;) Tutaj rządziła owsianka z owocami lub jajka pod różną postacią. Im dłuższe przerwy w jedzeniu tym mdłości bywały coraz gorsze. Wieczorami było okropnie. Czasami musiałam wmusić w siebie kolacje bo wiem,że byłoby jeszcze gorzej.
Zachcianek na słodycze w I trymestrze. Brak.
Za to w drugim...jak najbardziej :D
Tak czy inaczej 4-5 posiłków dziennie to must have!
2. DOSTARCZAM ORGANIZMOWI NIEZBĘDNYCH WITAMIN I MINERAŁÓW. - Oprócz kwasu foliowego zdecydowałam,że dopóki wyniki są dobre nie będę łykać suplementów po konsultacji z lekarzem.
Trzymam się zasady unikania przetworzonej żywności, jedzenia nabiału typu jogurty naturalne,kefiry,serki wiejskie,twarogi półtłuste. Ryby (tu niestety wędzone, tuńczyki odeszły w odstawkę), jaja pod każdą postacią oprócz surowych :) dużo warzyw i owoców sezonowych, zdrowe tłuszcze (bogate w omega 6 np. olej lniany), ziarna ( ciemne pieczywo, mąki pełnoziarniste,owsiane,kokosowe.
3. STARAM SIĘ WIĘCEJ PIĆ PŁYNOW - Niestety to mój najwiekszy problem wiem,że powinnam pić cały czas, szczególnie,że mam problemy z pęchrzem, ale wciąz za mało tej wody. Walczę :)
4. NIE POPADAM W PARANOJE - Tak. Zdarza mi się zjeść pizze w knajpie, ciasto z cukrem, frytki. Nie chcę popadać w paranoje, ale też staram się trzymać fason. Co za dużo to nie zdrowo.
Organizm odrzucił sam z siebie parę produktów takich jak chociażby ryż biały czy makarony. Mój żołądek zwyczajnie cierpi po tym. Jem mięso jednak ostatnio na widok piersi z kurczaka totalnie odrzuciło mnie na drugą stronę sklepu.
Myślę,że czas ciąży to idealny moment na zmiany w Naszym menu. Zdecydowanie łatwiej będzie Nam potem a przy okazji damy na prawde dobry wzorzec Naszemu dziecku. :)
Ciąg dalszy żywienia w ciąży na pewno jeszcze pojawi się.




.jpg)















