Nieważne. Ważne jest,że wróciwszy z urlopu przywiozłam mnóstwo rzeczy które niesamowicie mnie wkurzyły w naszym polskim społeczeństwie a z racji tego iż zbliża mi się miesiączka czuje się usprawiedliwiona i mogę pluć jadem na lewo i prawo.
Oto lista rzeczy która niesamowicie wkurwiła mnie podczas mojego jakże wspaniałego urlopu.
1. niewychowane dzieci
2. śmiecący ludzie
3. parawany
4. moda na odsłonięte brzuchy panów
5. zaniedbane polki
Nie jestem idealna, nie mam wychowanego dziecka wg zasad Tracy Hogg ani wg kultu Montessori,ale wydaje mi się,że rodzice wpoili mi trochę zasad w życiu jak i mojemu staremu i nasze dziecko jest całkiem niezle wychowane. W obecnych czasach istnieje moda na bezstresowe wychowanie. Rodzice nie zwracają gówniarzom uwagi bo nie wypada i taki jeden z drugim delikwent czują się bezkarni. Szlag mnie trafiał jak to poszliśmy do knajpy a mała blond trolica kopała klockami, które należały do użytku publicznego w owej knajpie a na koniec buciorami łaziła po nich, na co mamunia która siedziała obok sącząc piwko z rureczki nie zwracała w ogóle na to uwagi. Dzieci biegające po ośrodku które darły pyska odkąd słońce zaświeciło...Dlaczego żaden rodzić nie zamknie je do klatki i wypuści chociaż o godzinie 7.30?
Najbardziej irytowało mnie jak widziałam na ośrodku dziecko które zjadło dwa gryzy obiadu po czym zwiało od stołu i złapało za chipsy...a matka...zero reakcji.
Żal mi dzieci....zero wzoru do naśladowania, obojętność starych...skąd to się bierze? Z lenistwa? z braku czasu na wychowanie w tych czasach??
Każdego dnia idą z tobołami na plażę, obładowani żarłem na cały dzień, milionem parawanów pod pachą (o parawanie będzie za chwilę) i siedzą w tym syfie...Plaża na której byliśmy nie jest sprzątana, stoją kubły przy wyjściu. Mimo wszystko plaża zasrana (gównami zwierząt również) śmieciami. Dymaliśmy spory kawał żeby uciec od tego pieprzonego bydła które zakopuje swój syf w piach.
O słynnym parawaningu było głośno w mediach i sama tego doświadczyłam kiedy przyjechaliśmy do ośrodka. Około 7 rano poszliśmy na plaże ponieważ nasz domek jeszcze nie był zwolniony...parawany porozkładane przy samej plaży stały wkopane a w środku nie było nikogo.
Jakim jełopem trzeba być,żeby wstać tak wcześnie rano i rezerwować sobie miejsce? Po co? w jakim celu? plaży komuś zabraknie? :D Fenomen przepełnionej plaży przy samym wejściu mnie powala...400metrów dalej już to całkiem inaczej wygląda...Ludziom naprawdę frajdę sprawia kiszenie się razem przy sobie?
Nad morzem panowała również w tym roku niesamowita moda wśród panów na odsłanianie swoich brzuchów. Gdyby to jeszcze był jakiś w miarę szczupły facet..już nie będę wymagać six packa,ale normalny facet bez beczki z przodu...to nie...musi podnieść koszulkę pod cycki (bo klatką piersiową nie dało się tego nazwać) i paraduje jakby był bratem Brada Pita. Obrzydliwe, paskudne i weź w ogóle chłopie schowaj się bo żadna nie spojrzy na takiego delikwenta.
Zaniedbane Polki...Tak..niestety...jesteśmy zaniedbane. W górach tego nie widziałam bo wszyscy byli poubierani chodź w zasadzie więcej szczupłych ludzi było w górach jak smalców nad morzem...
Jest jakiś podział? W góry jeżdzą aktywni a nad morze leniuchy?
Tak czy inaczej polki są zaniedbane. Nie czepiam się celulitu który ma większość z nas, nie czepiam się rozstępów na które też często nie mamy wpływu...czepiam się wielorybów które na plaży wpierdalały 60 cm zapiekanki lub pizze. Nie mówcie mi,że taka ćwiczy z Chodakowską bo nie uwierzę...W tym roku widziałam tylko jedną wypakowaną babeczkę. Mieszkała koło mnie.
Była trochę podsuszona,ale całkiem zacny zarys mięśni. Z kolei na plaży leżała mega zadbana Pani koło 40stki...miło się patrzyło. Wręcz czułam kompleksy :D
Oczywiście powinnam żyć w zgodzie ze sobą i:
-patrzeć na swoje dziecko i to jak je wychowuje
-wyrzucać ładnie dalej śmieci do kosza
- dbać o chłopa co by mu piłka nie wyskoczyła
-wypoczywać a nie wstawać o 5 rano i wbijać szmatę w piach
-dbać o swoje ciało i zbijać ten wał tłuszczu na brzuchu.
...i tak żyje i robię, jednak obracam wśród tych konowałów i czasami nie mogę powstrzymać się od komentarzy.
Generalnie urlop był piękny, słoneczny i wspaniały. Zakochałam się w Pieninach i chcę tam wrócić ♥♥♥♥♥♥
Ps. Czy ktoś tu zauważył,że w zasadzie klimat morski tak agresywnie na mnie wpłynął? :D






.jpg)
