20 sierpnia 2015

Polaku...syfisz, jesteś gruby i masz niewychowane dzieci...czyli relacja urlopowa

Myślę,że dziadzieje...zdecydowanie dziadzieje i się starzeje, a może przechodzę menopauzę w wieku lat 27? jezu...ja mam 27 lat?
Nieważne. Ważne jest,że wróciwszy z urlopu przywiozłam mnóstwo rzeczy które niesamowicie mnie wkurzyły w naszym polskim społeczeństwie a z racji tego iż zbliża mi się miesiączka czuje się usprawiedliwiona i mogę pluć jadem na lewo i prawo.
Oto lista rzeczy która niesamowicie wkurwiła mnie podczas mojego jakże wspaniałego urlopu.

1. niewychowane dzieci
2. śmiecący ludzie
3. parawany
4. moda na odsłonięte brzuchy panów
5. zaniedbane polki


Nie jestem idealna, nie mam wychowanego dziecka wg zasad Tracy Hogg ani wg kultu Montessori,ale wydaje mi się,że rodzice wpoili mi trochę zasad w życiu jak i mojemu staremu i nasze dziecko jest całkiem niezle wychowane. W obecnych czasach istnieje moda na bezstresowe wychowanie. Rodzice nie zwracają gówniarzom uwagi bo nie wypada i taki jeden z drugim delikwent czują się bezkarni. Szlag mnie trafiał jak to poszliśmy do knajpy a mała blond trolica kopała klockami, które należały do użytku publicznego w owej knajpie a na koniec buciorami łaziła po nich, na co mamunia która siedziała obok sącząc piwko z rureczki nie zwracała w ogóle na to uwagi. Dzieci biegające po ośrodku które darły pyska odkąd słońce zaświeciło...Dlaczego żaden rodzić nie zamknie je do klatki i wypuści chociaż o godzinie 7.30?
Najbardziej irytowało mnie jak widziałam na ośrodku dziecko które zjadło dwa gryzy obiadu po czym zwiało od stołu i złapało za chipsy...a matka...zero reakcji.
Żal mi dzieci....zero wzoru do naśladowania, obojętność starych...skąd to się bierze? Z lenistwa? z braku czasu na wychowanie w tych czasach??


Każdego dnia idą z tobołami na plażę, obładowani żarłem na cały dzień, milionem parawanów pod pachą (o parawanie będzie za chwilę) i siedzą w tym syfie...Plaża na której byliśmy nie jest sprzątana, stoją kubły przy wyjściu. Mimo wszystko plaża zasrana (gównami zwierząt również) śmieciami. Dymaliśmy spory kawał żeby uciec od tego pieprzonego bydła które zakopuje swój syf w piach.

O słynnym parawaningu było głośno w mediach i sama tego doświadczyłam kiedy przyjechaliśmy do ośrodka. Około 7 rano poszliśmy na plaże ponieważ nasz domek jeszcze nie był zwolniony...parawany porozkładane przy samej plaży stały wkopane a w środku nie było nikogo.
Jakim jełopem trzeba być,żeby wstać tak wcześnie rano i rezerwować sobie miejsce? Po co? w jakim celu? plaży komuś zabraknie? :D Fenomen przepełnionej plaży przy samym wejściu mnie powala...400metrów dalej już to całkiem inaczej wygląda...Ludziom naprawdę frajdę sprawia kiszenie się razem przy sobie?

Nad morzem panowała również w tym roku niesamowita moda wśród panów na odsłanianie swoich brzuchów. Gdyby to jeszcze był jakiś w miarę szczupły facet..już nie będę wymagać six packa,ale normalny facet bez beczki z przodu...to nie...musi podnieść koszulkę pod cycki (bo klatką piersiową nie dało się tego nazwać) i paraduje jakby był bratem Brada Pita.  Obrzydliwe, paskudne i weź w ogóle chłopie schowaj się bo żadna nie spojrzy na takiego delikwenta.

Zaniedbane Polki...Tak..niestety...jesteśmy zaniedbane. W górach tego nie widziałam bo wszyscy byli poubierani chodź w zasadzie więcej szczupłych ludzi było w górach jak smalców nad morzem...
Jest jakiś podział? W góry jeżdzą aktywni a nad morze leniuchy?
Tak czy inaczej polki są zaniedbane. Nie czepiam się celulitu który ma większość z nas, nie czepiam się rozstępów na które też często nie mamy wpływu...czepiam się wielorybów które na plaży wpierdalały 60 cm zapiekanki lub pizze. Nie mówcie mi,że taka ćwiczy z Chodakowską bo nie uwierzę...W tym roku widziałam tylko jedną wypakowaną babeczkę. Mieszkała koło mnie.
Była trochę podsuszona,ale całkiem zacny zarys mięśni. Z kolei na plaży leżała mega zadbana Pani koło 40stki...miło się patrzyło. Wręcz czułam kompleksy :D


Oczywiście powinnam żyć w zgodzie ze sobą i:
-patrzeć na swoje dziecko i to jak je wychowuje
-wyrzucać ładnie dalej śmieci do kosza
- dbać o chłopa co by mu piłka nie wyskoczyła
-wypoczywać a nie wstawać o 5 rano i wbijać szmatę w piach
-dbać o swoje ciało i zbijać ten wał tłuszczu na brzuchu.

...i tak żyje i robię, jednak obracam wśród tych konowałów i czasami nie mogę powstrzymać się od komentarzy.

Generalnie urlop był piękny, słoneczny i wspaniały. Zakochałam się w Pieninach i chcę tam wrócić ♥♥♥♥♥♥


Ps. Czy ktoś tu zauważył,że w zasadzie klimat morski tak agresywnie na mnie wpłynął? :D



18 komentarzy:

  1. Nue uznaje czegis takiego jak bezstreowe wychowanie-bo na glowe by mi weszła nasrala i przyklepala. To jedt lenistwi a nue wychowanie.
    Co do panów z beczka z przodu to faktycznie jest obrzydliwy widok nie chce im sie zadbac o wyglad-wszystko wynika z lenistwa, era smart tv/telefon/zegarek i wszystko inne sprawily ze ludzie nie ruszają dupy bo wszystko chca zalatwic przez smart rzeczy. Ktore powinny ulatwiac zycie a nie prowadzic je za nas.
    Totalne lenistwo jest przyczyna takiego zachowania i wygladu. Nie dziwie Ci sie ze kurwice masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O raju jakie błędy narobilam sorki. W pospiechu pisalam wybaczcie :)

      Usuń
  2. Na mnie też morski klimat jakoś źle wpłynął w zeszłym roku, aż depresji dostałam :D nie ma to jak góry, w tym roku nie wyściubiam nosa poza Dolny Śląsk.

    OdpowiedzUsuń
  3. W Grecji to samo, albo jeszcze gorzej, bo tam takie laski opalają się w stringach i topless... Po prostu masakra!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjełaś mi z ust (/ głowy) słowa i wnioski które mnie prześladowały po tegorocznym urlopie nad morze :D Do tego stopnia,że pakując się w drogę powrotną, kurwując pod nosem, powtarzałąm ,,never again,,. Albo poza sezonem albo do jakiejs głuszy:) w powyzej opisanych sytuacjach budzi się we mnie socjopata :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah no bo mnie strzeli! Wczułam się w taki długi komentarz, a się nie dodał... Szczyt chamstwa! No nic...
    Czytając to, czułam się, jakbym Ci pomagała pisać ten post :D
    Ja to w ogóle nie lubię dzieci (poza moją siostrą), wkurzają mnie niemiłosiernie, a większość jest totalnie nie wychowana. Co gorsza rodzice mają to głęboko w dupie. Przychodzą do mojej pracy takie dzieciary, drą się, że chcą loda, ale nie wiedzą jakiego i drą się znowu, bo nie wiedzą. Potem kulka nagle ląduje na szybie, którą muszę szorować, a matka uważa, że to przeze mnie i druga powinna być darmowa. Taka matka na ogół gada sobie przez telefon i nie interesuje jej, co się dzieje. A weź takiej zwróć uwagę to jest wielce oburzona. Raz zwróciłam, bo kurde bachor lizał sobie szybę, za którą znajduję się lody. No normalnie paranoja...
    Co do zaniedbanych Polek. Niestety coraz więcej takich zauważam w młodym wieku. Bo żeby w wieku około 25 lat doprowadzić się do takiego stanu, że w autobusie się zajmuje 2 miejsca?! Niektóre starsze kobiety wyglądają znacznie lepiej. Jakiś czas temu była taka około 40stki w mojej pracy na kawę. Miała krótszy top i widziałam jej super umięśniony brzuch. Aż pozazdrościłam! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś to już mój drugi tekst o grubasach na plaży. Pierwszy napisany przez dziennikarkę, która chyba troszkę puściła wodzę fantazji... No, ale nie byłam więc to tylko przypuszczenia.

    Nie mogę się nie zgodzić z tym co piszesz o dzieciach czy nad morzem czy w mieście rodzice jakby nie widzieli co ich maluchy robią. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że czasem widzę jak to wszystko może prowadzić do tragedii (bieganie pod nogami kelnera) i w sumie nic nie mogę zrobić, bo takim rodzicom, ani ich dzieciom mówić nic nie wolno.

    Co do zaniedbania to myślę, że jeszcze jest dużo osób, którzy nie są zainteresowani zdrowym ciałem, stąd prowadzenie bloga ma jakiś sens, bo coraz więcej ludzi przeczyta, zastanowi się nad sobą ;).

    Współczuje też panów z "mięśniem piwnym" , jak dla mnie to coś obleśnego :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szlag mnie trafia jak małe dzieci klną.. Jak można sie tak zachowywać?!

    OdpowiedzUsuń
  8. I jeszcze ta pustka w oczach. Też jestem przerażona polskimi turystami, że nie dbają o swoją fizycznosc a raczej zdrowie, to już ich sprawa, ale to zachowanie. Napchają się kebabami, napoją cukrem i lezą takie mutanty środkiem deptaka, drąc ryja, bo wysłowić się nie potrafią. A wokół bachor na rowerku wjeżdża każdemu pod nogi, ku uciesze rodzicieli brrr

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani koło 40tki....hm, poczułam się jak archeo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznaję Ci stu procentową rację! Też się z tym spotkałam na tegorocznym urlopie!

    OdpowiedzUsuń
  11. A jak to się stało, że czytałam wczoraj i nic nie napisała?
    Morze mnie nie wkurza bo to mój dom, jednak mimo wielu dobrych wspomnień mam w cholerę tych złych też, więc mówię, że nad morzem nie wyszło do końca jak chciałam to może w górach wyjdzie.
    Jak powrócimy na łono ojczyzny to osiedlimy się w górach :P

    A Twój wpis bardzo trafny ! Co roku ten sam obrazek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i Ja dobrze czułabym się mieszkając w górach. Czuje ten klimat :D

      Usuń
  12. Nie klimat tylko ludzie, to jak z jedzeniem nikt nie składa zbilansowanych posiłków, a opycha się śmieciami, nawet nie sprawdzając co takie żarcie powoduje. Ja odkryłem bilansowanie diety

    OdpowiedzUsuń
  13. Nadmorska dieta jest niestety mało urozmaicona, ale zdarzają się ciekawe miejsca, gdzie można coś zdrowego zjeść. Za to w Kotlinie Kłodzkiej wspaniałe pstrągi z pieca, świeże sery i inne atrakcje w dobrych cenach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wakacje potrafią zestresować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jaki tu zostawiasz jest dla mnie bardzo cenny. To Ty pomagasz Tworzyć mi ten blog.
Dziękuje za wpis.

Get In Touch