24 listopada 2013

..."czasem tak bywa że się rozleniwiam w tym brudna chmura błękit nieba zakrywa"

Rozleniwiłam się...znowu...Nie jestem hardkorowcem...nie jestem hardkorowa Matka-polka...nie jestem...
Cały poprzedni tydzień spisuje na straty pod względem treningów. Na praktyce, dziewczyny się dziwią,że chce mi się przynosić pojemniczki z żarciem, sałatki i te sprawy...no chce mi się...lepsze to niż sucha bagieta popita Colą. Ble!
Czwartek miał być przełomowym dniem...dniem w którym miałam zakończyć praktyki, w końcu otrząsnąć się z tego co widziałam tam ale rozłożyłam się na amen...dołączyła do mnie moja pierworodna a na doczepkę mama która przyjechała...
Przełykam ślinę z trudnością i idę jutro odbębnić to co muszę zrobić...A potem sądny telefon po którym dowiem się czy kupie sobie ketlla w grudniu. 


Przerobiłam do tej pory 4 treningi Zuzki z jej programu "zuzka light power cardio series" wg planu raczej nie idę...podoba mi się! 
pocę się, czuje,że poćwiczyłam a co najważniejsze są krótkie a to mi ostatnio potrzebne. Jak na razie w zestawach nie ma żadnych przyrządów i podejrzewam,że do samego końca nie ma hantli. Nie przeglądałam wszystkich treningów, lubię czuć ten dreszczyk i mieć miłą niespodziankę przed tym co mnie czeka. 
Zuzka podkreśla,że tkanka spala się jeszcze długo po skończonym treningu. 














W piątek poszłam do lumpeksu...wcisnęłam się w dwie pary rurek...mąż w domu zapytał co one takie małe..sama się zdziwiłam jak ja w nie weszłam.
Muszę powiedzieć,że coraz bardziej czuje się lepiej w swoim ciele, czuje się akceptowana przez siebie i nie chcę tego zepsuć...Mama...ta która jest katem w wydawaniu opinii na temat mojej figury (bo przecież ciągle pamięta mnie jako wyszczużonego patyka) spojrzała na mnie i powiedziała: "ty już dobrze wyglądasz, całkiem nieźle,ale do Dr Szczyta umówię Cię na wyrównanie tych rozstępów"- kochana mamusia...
Swoją drogą...im mniejszy brzuch tym skóra coraz bardziej się marszczy w miejscach gdzie są rozstępy...a to już estetycznie nie wygląda...
Jakiś pomysł jak sobie z tym poradzić bez wydania tysięcy u Szczyta? 


Moja wina...moja wina...moja bardzo wielka wina...muszę być systematyczniejsza bo rok temu o tej porze wiłam się po podłodze jak wściekła.


23 komentarze:

  1. Co to się dzieje ostatnio? Takie humory smętne,a u mnie wręcz depresyjne.

    No ,ale nic,trzeba jakoś się ogarnąć,wziąć w garść i myśleć że to tylko chwilowe,bo będzie dobrze:)

    A i Ty piszesz że nie jesteś hardcorem? No nie żartuj. Baterie duracell i królik z ich reklam się przy Tobie chowają:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty...jakie humory smętne? ja tam jestem zadowolona tylko leniwa :)

      Usuń
  2. We wrześniu miałam taki miesiąc- totalne lenistwo :-) ale się zmuszałam, bo tyle już za mną walki i udało mi się to- pokonałam lenistwo, kupiłam sobie obciążenie, biegam na bieżni i trenuję na siłowni. Musiałam zmienić coś dotychczas bo się nudziłam na treningach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo własnie...do boju Agnieszki! :)

      Usuń
    2. no do BOJU do BOJU ;P
      ostatnio ćwiczyłam w piątek na siłce- moje muskle czują jakby ktoś je szatkował, albo potraktował tłuczkiem do mięsa...wczoraj na ubikację nie potrafiłam usiąść :/
      a wykonywałam podobne ćwiczenia jak w domu i...po treningu miałam normalnie siły i mogłabym jeszcze ćwiczyć i ćwiczyć....
      ale zdałam sobie sprawę że on korygował mnie technicznie już po jednym powtórzeniu i każde ćwiczenie wykonywałam na 100%...
      i nie bolą mnie mięśnie powierzchowne, a te głębokie....
      człowiek ćwiczy i ćwiczy...i myśli że jest taki extra wyćwiczony, dobrze, że zostałam sprowadzona na ziemię ;P
      teraz to się wezmę ostro do roboty i nie ma pitu sritu

      Usuń
    3. Tiaaaa,bo my nigdy nie byłyśmy na siłowni,tylko w Londynie są siłownie. Przestań już się chwalić i smęcić,taaak,wiemy,że miałaś spotkanie z trenerem personalnym. I wiemy, że się kurczysz :P

      Usuń
    4. pfffff...idź Brydzia pobiegać po śniegu- oczywiście w fantazji lub śnie ale potem się nie dziw, że endomondo tego nie potrafi wyłapać....:P

      Usuń
  3. A ja teraz osiadłam na laurach na chwilę,należy mi się. Żartuję, odpuściłam sobie 4 dni,bo mąż wpracy od rana do nocy, a miałam zły nastrój. Brakuje mi ćwiczeń i biegania,od jutra odpalam rakietę znowu :P

    mam ten sam problem ze skórą,ale się tym nie dołuje, nawet gdybym miała kasę na operację plastyczną brzucha,nie zrobiłabym jej,bo się boję konsekwencji,zawsze coś może pójść nie tak. Całe szczęście nie stać mnie,więc problem z głowy.

    Dużo zdrowia zdechliny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra dobra- jakbyś miała kasę, a jedna i druga i dziesiąta koleżanka by sobie zrobiła operację, a chirurg byłby sprawdzony a efekty tych kobiet extra- to byś furgała jak na skrzydłach po lepszy brzuch... ;P

      Usuń
    2. nie zrobiłabym,bo tozbyt niebezpieczne, może jakiś laser, ekstra masaże coś w tym stylu,ale nie pod nóż,nigdy!!!!

      a Ty byś dała się pociąć dla urody?wątpię.

      Usuń
    3. tak :-) ale nie muszę- bo jestem doskonała ;P

      Usuń
    4. Brydzia bo Ty nie masz rozstępów na brzuchu i nie marszczy ci się nic..obmyślałam już starcie pumeksem rozstepów...może nowy naskórek wyrośnie :D

      Usuń
    5. mam rozstępy na brzuchu straszne,skóra wisi,ale to nie zatruwa mi życia :)

      Usuń
    6. waga zatruwa mi życie,rozstępy i wisząca skóra nie, mam swoją godność :P

      Usuń
  4. Dasz radę, poćwicz trochę to skóra nie będzie obwisła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kurde! ćwiczę ponad 2 lata, ile jeszcze? bo chyba faktycznie przejdę się do Szczyta :)

      Usuń
  5. A smarujesz, peelingi robisz systematyczne? Kawowy zrób po ćwiczeniach, codziennie delikatnie masuj szorstką rękawicą, ale na prawdę delikatnie, nawilżaj, folią nawet na troszkę owiń. Rozstępy nie znikną to fakt, ale skórka na pewno Ci się polepszy.
    Jarek Twój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznaje się,że peelingi są rzadko ale masuje brzuch codziennie pod prysznicem tą szorstką gąbką no i balsamy z kolagenem, oliwki itp
      Jarek Mój :D dobre :D

      Usuń
    2. Jarek Twój? Chcesz nam o czym powiedzieć? ;P

      Usuń
    3. haha to moja sąsiadka :)

      Usuń
    4. wiedziałam!!!! źle ci z oczu patrzyło od zawsze :)

      Usuń

Każdy komentarz jaki tu zostawiasz jest dla mnie bardzo cenny. To Ty pomagasz Tworzyć mi ten blog.
Dziękuje za wpis.

Get In Touch